Skrobanie ryb

Ryby z łusek oczyszcza się kilkoma sposobami, zależnie od wiel­kości i sposobu ich osadzenia w skórze. Ryby posiadające lekko osa­dzoną łuskę (dorsz, płoć, karaś, leszcz, karp) skrobie się prowadząc nóż od ogona w kierunku głowy.

Używa się do tego celu noża wyposażonego w ząbki lub specjalnie wykonanych skrobaczek. Na rys. przedstawiono skrobaczki z kapsli, brzeszczotu piłki do metalu lub paska blachy z wypiłowanymi zębami.

W czasie skrobania ryby przytrzymuje się przez ściereczkę za ogon. Okonie skrobie się w poprzek ciała. Łuski silnie przyrośnięte, np. lina, usuwa się po sparzeniu ryby. Należy ją zanurzyć we wrzątku na 3?5 sekund.

Dobre rezultaty przy oczyszczaniu z łusek szczupaka, certy, świnki, pstrąga, siei i troci daje technika tzw. golenia. Golenie wykonuje się za pomocą ostrego noża, który należy lekko przycisnąć do ciała ryby, z równoczesnym odchyleniem ostrza ku górze, tak aby znajdowało się ono pod łuskami. Kierunek golenia jest takie jak przy skrobaniu ? od ogona do głowy.

Najrzadziej stosowanym sposobem usuwania łusek jest zdejmowa­nie ich razem ze skórą. Metodą tą często oprawia się ryby mające grubą skórę ? węgorze, miętusy, sumy, flądry. Zabitą rybę zawiesza się, obwiązując sznurkiem głowę. Następnie nacina się wokół niej skórę, oddziela ją od mięsa, chwyta palcami obu rąk i ściąga w kie­runku ogona. W miarę potrzeby nacina się także ścięgna łączące skó­rę z mięśniami.

Skórę zdejmuje się również z ryb przeznaczonych do faszerowania. Usunięcie skóry z filetów i całych ryb, w przypadku gdy będziemy ją wykorzystywać jako tzw. osłonkę przy faszerowaniu ryby w całości, nie jest trudne. Pewnej wprawy wymaga ściąganie skóry ze szczupa­ka lub karpia. Rybę należy bardzo ostrożnie oczyścić z łusek, uważa­jąc, aby nie nadciąć skóry, następnie zaś postępujemy w taki sam sposób, jak przy ściąganiu skóry z węgorza lub miętusa.

Ryby z powodzeniem można również skrobać przy pomocy drucia­nego zmywaka lub gruboziarnistego pumeksu. Ten ostatni trzeba w trakcie skrobania zwilżać wodą. Niektóre gatunki ryb (pstrągi i li­ny) można z dobrymi rezultatami skrobać… trawą (wyrwaną z korze­niami darnią). Skrobanie takie, a raczej wycieranie łusek, nie nastrę­cza trudności i trwa znacznie krócej niż tradycyjnymi metodami.

Inaczej wygląda sprawa z okoniami. Skrobanie większej ilości tych ryb to prawdziwe utrapienie. Przyczyna leży w drobnych, mocno osadzonych w skórze, dachówkowato zachodzących na siebie łu­skach. Usuwanie ich jest tym trudniejsze, im dłużej okonie pozosta­wały na powietrzu po wyjęciu z wody. Należy więc skrobać je zaraz po złowieniu, jeżeli zaś nie jest to możliwe, usuwać łuski z ryby wraz ze skórą (rys. 59). W tym celu przecina się skórę wzdłuż grzbietu i za wieczkiem skrzelowym (a), po czym ściąga się ją z obu boków ryby od przodu ku tyłowi (b). Zabieg ten wraz z odcięciem płetw, głowy i ogona nie trwa dłużej niż 1,5 minuty.

Oprócz opisanych wcześniej skrobaczek, przydatny bywa uchwyt ułatwiający przytrzymywanie ryby. Może to być uchwyt z klapką lub zatrzaskowy (rys. 60). Ten pierwszy można wykonać samemu z dwu połączonych zawiasem deseczek o wymiarach 500x100x15 mm i 100x100x15 mm. Do górnej części jednej deseczki wbija się w czte­rech rzędach 20 gwoździ o długości około 20 mm, w dolną zaś w trzech rzędach 12 gwoździ rozstawionych co 15 mm. Naprzeciw każdego gwoździa, w drugiej deseczce nawierca się otwór, tak by po złożeniu obu części uchwytu, ostrza gwoździ swobodnie wchodziły w otwory. Do skrobania układa się ogon ryby na gwoździach. Przy­ciskając klapkę można posługiwać się obiema rękami. Urządzenie to wykorzystuje się również przy filetowaniu ryby. W tym przypadku ry­bę kładzie się odwrotnie. W drugim uchwycie zatrzask służy do unie­ruchomienia ogona ryby.